- ajda.
- Adrianna Sporna - (ur.14..08.1998r, w okolicach Poznania). Jej zainteresowaniem jest fotografia i literatura...
niedziela, 28 lipca 2013
przytłaczająca rzeczywistość..
Miałeś kiedyś tak, że siedząc w starym fotelu z kawą w dłoni zastanawiałeś się co zrobić aby ulepszyć tę nieskończoną monotonnię życia? Jednego dnia śmiejesz się, wygłupiasz i cieszysz się chwilą, a kolejnego płaczesz, myślisz o ważnej dla Ciebie osobie i zasypujesz głowę milionem pytań. przecież najważniejsi w życiu powinni być ludzie i świat, a nie pieniądze, władza czy sława... Coraz częściej sama zastanawiam się w jaki sposób mogłabym się do Ciebie dostać, przecież miłość to uczucie nie kilometry, ale to one najczęściej władają Naszym losem. kochasz kogoś tak mocno, bez granic, oddałbyś za tę osobę życie a jednak coś stoi na drodze Waszej przyszłości. nie są to ludzie, rzeczy czy Wy, ale jest to odległość... Będąc w jednym miejscu całe życie wyobrażasz sobie tylko te najbliże miejsca, ale w świecie jest nieskończenie wiele miejsc, w których żyją cudowni ludzie.. to oni otwierają Nam drogę do spełniania marzeń. Gdy byłeś mały marzyłeś o zostaniu astronautą, pilotem, strażakiem czy lekarzem, a powinieneś chcieć być szczęśliwy, być sobą. piorytetami powinny być właśnie cele życiowe, które każdego dnia sobie stawiamy na drodze. moim piorytetem jest Cię spotkać, przytulić, pocałować, zobaczyć Twój śmiech, usłyszeć Twój śmiech i spojrzeć w jutro z Tobą. Nie z Jankiem, Kasią czy Asią lecz z Tobą, osobą która tak bardzo zmieniła moje życie, wydawałoby się, że to tylko przyjaźń na te kilka tygodni, niee. Jesteśmy sobie przeznaczeni i nic nie powinno tego zepsuć, ale myśląc ile kilometrów Nas dzieli układam sobie w głowie tę myśl, że może już nigdy Cię nie spotkam. Mimo wszystko gdzieś w głębi duszy jest hope, że przyjedziesz bez zapowiedzi, podejdziesz od tyłu i niespodziewanie przytulisz,a gdy już się odwrócę zobaczę Twój szkarłatno biały uśmiech i wtedy pocałujesz mnie w czoło i powiesz, że tak już będzie zawsze. To głupie, wiem ale warto mieć w sobie odrobinę wiary. I z taką wiarą kładę się do łóżka, zamykając delikatnie powieki, a potem we śnie zobaczyć Nas razem, budząc się spojrzeć w Twoje brązowe, pełne blasku oczy i powiedzieć ' KOCHAM CIĘ '.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz