To co wielu z Was nazywa kochaniem, polega tylko i wyłącznie na dobrym tudzież złym wyborze. Wyborze partnera i wyborze daty ślubu. Ciągle tylko wybieracie! - Zupełnie tak jakby w miłości mogło się wybierać, tak jakby to nie był grom z jasnego nieba, który strzela prosto w Twoje serce i zostawia na nim odbite piętno już na zawsze. Zaprzeczacie, że Wasze życie nie jest ciągłym pasmem trudnych wyborów, ja myślę, że jest odwrotnie. Nie wybiera się tego i owego, nie wybiera się życia, nie wybiera się człowieczeństwa, tak samo jak nie wybierasz ulewy, która zmoczy Cię do suchej nitki, gdy wracasz późnym popołudniem przez utulone ciszą, spokojne miasto. Ja mam jeden wybór mogę być cichą, zamkniętą w sobie ofiarą losu lub wesołym, żądnym poszukiwaczem przygód - wszystko zależy od tego, jak będę postrzegała własne życie. Mogłabym również wybrać śmierć, ale jednak żyję dalej.. z małą iskierką nadziei, jestem gotowa walczyć o nie dalej. Walczyć o to, na czym mi już kompletnie nie zależy.. Istnieje taka chwila, kiedy nie czuje się już bólu, nie czuje się już szczęścia, nie czuje się już zupełnie nic.. Wrażliwość zanika, miłość usycha, rozsądek topnieje, a nadzieja odchodzi, aż do momentu, gdy będziesz w pełni świadom, że zatraciłeś poczucie czasu i miejsca.. Kiedyś wyobrażałam sobie, że teraz ktoś patrzy na gwieździste niebo tak jak ja.. i że również szuka sensu tego wszystkiego - i wiecie co? To sprawiło, że poczułam się mniej samotna i zupełnie niespodziewanie zdałam sobie sprawę, że jedynym przyjacielem, który nigdy nie zdradza jest milczenie...
- ajda.
- Adrianna Sporna - (ur.14..08.1998r, w okolicach Poznania). Jej zainteresowaniem jest fotografia i literatura...
środa, 31 lipca 2013
niedziela, 28 lipca 2013
przytłaczająca rzeczywistość..
Miałeś kiedyś tak, że siedząc w starym fotelu z kawą w dłoni zastanawiałeś się co zrobić aby ulepszyć tę nieskończoną monotonnię życia? Jednego dnia śmiejesz się, wygłupiasz i cieszysz się chwilą, a kolejnego płaczesz, myślisz o ważnej dla Ciebie osobie i zasypujesz głowę milionem pytań. przecież najważniejsi w życiu powinni być ludzie i świat, a nie pieniądze, władza czy sława... Coraz częściej sama zastanawiam się w jaki sposób mogłabym się do Ciebie dostać, przecież miłość to uczucie nie kilometry, ale to one najczęściej władają Naszym losem. kochasz kogoś tak mocno, bez granic, oddałbyś za tę osobę życie a jednak coś stoi na drodze Waszej przyszłości. nie są to ludzie, rzeczy czy Wy, ale jest to odległość... Będąc w jednym miejscu całe życie wyobrażasz sobie tylko te najbliże miejsca, ale w świecie jest nieskończenie wiele miejsc, w których żyją cudowni ludzie.. to oni otwierają Nam drogę do spełniania marzeń. Gdy byłeś mały marzyłeś o zostaniu astronautą, pilotem, strażakiem czy lekarzem, a powinieneś chcieć być szczęśliwy, być sobą. piorytetami powinny być właśnie cele życiowe, które każdego dnia sobie stawiamy na drodze. moim piorytetem jest Cię spotkać, przytulić, pocałować, zobaczyć Twój śmiech, usłyszeć Twój śmiech i spojrzeć w jutro z Tobą. Nie z Jankiem, Kasią czy Asią lecz z Tobą, osobą która tak bardzo zmieniła moje życie, wydawałoby się, że to tylko przyjaźń na te kilka tygodni, niee. Jesteśmy sobie przeznaczeni i nic nie powinno tego zepsuć, ale myśląc ile kilometrów Nas dzieli układam sobie w głowie tę myśl, że może już nigdy Cię nie spotkam. Mimo wszystko gdzieś w głębi duszy jest hope, że przyjedziesz bez zapowiedzi, podejdziesz od tyłu i niespodziewanie przytulisz,a gdy już się odwrócę zobaczę Twój szkarłatno biały uśmiech i wtedy pocałujesz mnie w czoło i powiesz, że tak już będzie zawsze. To głupie, wiem ale warto mieć w sobie odrobinę wiary. I z taką wiarą kładę się do łóżka, zamykając delikatnie powieki, a potem we śnie zobaczyć Nas razem, budząc się spojrzeć w Twoje brązowe, pełne blasku oczy i powiedzieć ' KOCHAM CIĘ '.
środa, 24 lipca 2013
Welcome
Witam. Czas dodać pierwszego posta, choć nie mam na to ochoty, bo są wakację a ja leżę z gorączką, katarem i bólem brzucha, shit. Ostatnie tygodnie spędziłam w górach, u znajomych i we Włoszech, zrobiłam mnóstwo zdjęć. A tymczasem gorąca czekolada i ukochany film!
Lepiej nie chwalić się innymi zdjęciami.
Idę coś zjeść. Od razu jak wyzdrowieję idę biegać, nie ma nie!
Lepiej nie chwalić się innymi zdjęciami.
Idę coś zjeść. Od razu jak wyzdrowieję idę biegać, nie ma nie!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

